Przejdź do treści

CISZA

O sobie
Bezgłośny krzyk mój przerywa gwar ciszy to staje się nie do zniesienia niczym ignoranci w teatrze Ona mnie zagłusza, napastuje, nęka jak stara Cyganka w centrum miasta sugerując, że zna moją przyszłość Życie toczy się dalej, Świat się nie zmienił nikt inny tego nie widzi, a ja płonę oddałam się cierpieniu z pasją, to moje powołanie Może lepiej nie krzyczeć, niech to pozostanie tajemnicą nikt by nawet nie usłyszał przemilczę to w gwarze, wtopie się w codzienność Wołanie nie ukoi bólu spłonę w śród ludzi w milczącym cierpieniu w tłumie zamyślonych, znajomych twarzy To nie ich wina, ja też jestem tego częścią ignorancja? nieświadomość? obojętność? to nawet nie jest okrutne - to rzeczywistość Nikt się nie zorientuje może zauważą potem popiół ktoś krzyknie, lecz zagłuszy go cisza
113 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mmm* 15 lat temu
... dżiny mnie zwielokrotnili.
mmm* 15 lat temu
Przepraszam...
mmm* 15 lat temu
Podzielam zdanie podmiotu- niemożliwe do zniesienia. Tekst obnaża braki językowe, nieudolność stylu. Infantylne to grafo na wszelakich poziomach.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie