Przejdź do treści

mezalians

Miłosne
to nie była miłość od pierwszego wejrzenia związek miał być tymczasowy Ty drwiąco patrzyłeś gdy moje szpilki grzęzły w brukowej ulicy a ja na złość Twojemu ego trzaskałam drzwiami taksówki bawiłeś się gdy zbierałam podpisy w zielonym notatniku choć w rewanżu mnie kusiłeś nie zaistniałam na falach i stronach Twojej świadomości im wiosna cieplejsza moje oczy bardziej zachodzą szronem obiecaj mi że będą jeszcze kiedyś zielone zatrzymaj mnie na zawsze i powiedz że kochasz mój Krakowie
71 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Klub Poezji 15 lat temu
Kraków -miasteczko piękne/to wyznanie mnie przekonuje.
artpla 15 lat temu
na pewno tytuł mi pasuje:)
Gryf88 15 lat temu
wiersz w porządku tylko mam jedno złe skojarzenie:P kilku pajacy z Krakowa którzy są moimi szefami:( miasto samo w sobie stare i godne jako atrakcja turystyczna:) pozdrawiam
muszelka 15 lat temu
Już Ci pewnie nie raz powiedział.Czuć w tym wierszu miłość odwzajemnioną.
Lady Ann 15 lat temu
ezo, myślę nad tymi zaimkami :) muszelko, masz rację. Choć wiele mu zawdzięczam, wciąż czekam na to decydujące wyznanie :)
Presumpcja 15 lat temu
no no Kraków pewnie się uśmiecha w podziękowaniu, w moim przypadku to już stare dobre małżeństwo, raczej zrzędzimy ironizujemy ale żyć bez siebie chyba się nie da :D
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie