Nie zamykaj oczu do pocałunku
wyjadasz (jak) rodzynki z wielkanocnej babki
albo przesuwasz (jak) owoce jarzębiny między palcami
łupiesz (niczym) orzechy upychając skorupki pod dywanem
strzepujesz do popielnicy jakby były płatkami dmuchawca
- węgiel duszy
twoja chorobliwa miłość
na zawsze nieruchome moje źrenice
97 odsłon