Przejdź do treści

Senność

O sobie
Zamykam oczy w obawie przed ciemnością, powoli zasypiam pochłonięta nicością. W otchłani samotności nie widzę już przyszłości, kochana, kochałam, nie zaznałam tu miłości. Leniwie spoglądam w światełko za sobą, cudowny blask młodości, nie zabiorę go z sobą. Noc nie jest spokojna, nie daje mi wytchnienia, chęć walki z sennością jest nie do przecenienia. Nie gaś proszę światła, nie pozwól zasnąć mi tej nocy, muszę wszystko naprawić, zrobię co w mojej mocy. Sny kolorowe mnie jeszcze nie nęcą, bardziej boje się ciemności, więc zostanę tutaj w nadziei na gest Twojej szczodrości.
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie