Przejdź do treści

Sen, nie sen

Jeszcze tylko minę te cienie na ścieżce co w śnieżnej bieli leżą jak kłody one chwilową przeszkodą gdy się idzie odważnie przed siebie pod nogami śnieg niknie ślady topi ciepło w dali jak twarz dziecka szczęśliwa śmieje się nowe życie ze snu się wybudzam i jestem u celu a w rękach trzymam swoje żółte słońce.
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie