Przejdź do treści

wiosna z prośbą - spółka z o.o.

Wiosno, jednak poszłaś, choć tak chciałam, tak prosiłam byś została, dzisiaj okna deszcz obmywa, w dali huki burzy słychać, w zeszłym roku o tej porze już kaczeńce się ścieliły, piski szpaków, przez okienko swoim śpiewem mnie budziły kiedy znowu cię zobaczę, swym ramieniem mnie przygarniesz, kiedy pójdę znów na spacer razem z tobą nocą złotą kiedy przyjdziesz taka ciepła, wciąż pamiętam cię sprzed roku wracaj prędko, bo tak ciężko kiedy jesteś zbyt daleko. Prośba I pójdziemy dalej drogą tylko naszą, wprost przed siebie bez urazy, bez nadziei, one w „polu” gdzieś zostały. Wszystko jedno dokąd zmierza gdzie zakręca, gdzie się kończy nikt nie będzie już pamiętał chwil minionych, chwil zwątpienia. I znajdziemy spokój błogi ciszę w sercu bez udręki, to już było przed zakrętem, przed ostatnią drogą moją. Zapomniane słowa marne nie powrócą nigdy więcej, tylko idźmy szybciej proszę do przystani, aż do końca los, choć sprzyja to czasami sami wiecie, jest nieznany. Takie krótkie pożegnanie, nic tu po mnie i przyznaję wiersze nie są najpiękniejsze bo i pasja - nie tożsama.
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie