Przejdź do treści

miłość

Miłosne
Dawniej byłam zagrożeniem, patrzyłam kijem jak tamten nietoperz, i chodziłam z postawą przepastną, brudząc moim dzwiękiem niebieskie poranki. nie wiem jak nagle zawsze byłeś w jakimś miejscu, i przyszedłeś bez pytania żadnego ptaka, umyłeś jaskinie mojej twarzy, zaprowadziłeś za rękę do lustra, i namalowałeś śmiejącego się boga. Nie obchodzi mnie już kim jestem ani kim umarłam, tak jest dobrze, nazwy się układają, miłość jest jak jej podejrzenia, Ty zjawiasz się w moich lunatycznych snach. Teraz nawet muchy nie biegają za mną, i nawet widzę jak rano biega morski wiatr zakochany w dzwięku kochających się pszczół. Tak jest dobrze, już mogę się popatrzeć na koty zanim znikną w płomieniach moich oczu, i zerkam na głęboki cmentarz nie widząc nic innego niż złote i srebrne ogrody. Tak jest dobrze, miłość, i on... Znów lunatykuję.
74 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ciekawe, ciekawe. Zobaczymy jak to się rozwinie. Będę śledził uważnie. Pozdrawiam
copelza 14 lat temu
choćby za samo y, ale ma kilka zabawnych miejsc :) przymiotnik od słowa lunatyk brzmi lunatyczny. /się/ po /patrzeć/ też trochę wyje.
Larra 14 lat temu
Dzieki copelza, ale mam wlasnie ten problem z gramatyka, jestem pol polka pol hiszpanka, i czasami sie myle...ale poprawie szybciutko ;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie