Przejdź do treści

bezsłowna walka

w bezruchu leżąc słabością nacechowana w klatce twoich ud całkiem zablokowana z dusznego pokoju odwrotu nie widząc nagości swego cienia bardzo się nie wstydząc bijesz mnie na nokaut w tej bezsłownej walce niewinność za drzwiami zostaje ja - marionetka na dwa palce bezwładnie kapitulując unoszę flagę białą brak tylko porozumienia na linii rozum - ciało.
88 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 13 lat temu
Nie wiem jak się odnieść do Twojego wiersza...ale jedno uderza mnie bardzo mocno.
Widzę,jak wielki postęp uczyniłaś tym utworem.
E.H. 13 lat temu
no no :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie