to czego chcę za czym tęsknię wymyka mi się z rąk za każdym razem kiedy próbuję... złapać coś niemożliwego jak rześki pęd życia albo lekkostrawne motyle siłą wsadzone do brzucha to czego chcę za czym tęsknię jest ty...
Marna studentka, wierna fanka Haliny Poświatowskiej i filmów Barei. Śpiewam, tańczę i jem pomarańcze.
Muzyka, podróże, książki, jedzenie i spanie :) niekoniecznie w takiej kolejności :)
Utwory autora
kiedyś po północy rzewnie krzyczałabym do księżyca twoje imię żebyś usłyszał... żebyś pamiętał ... że jestem teraz z każdym dniem jakoś mniej ciebie jak dobrze że... z czasem wszystko traci na ostrości
dopiero kiedy... odbiła się rykoszetem od skutego lodem serca zrozumiała że okruch musiał jej wpaść prosto w oczy skoro już jakiś czas są zbyt czerwone i mokre od tamtej chwili skrupulatnie przeplata oczka różańca...
jest dziura w mojej duszy bardzo głęboka sączą się z niej ostatnie ludzkie podrygi rozpapranego serca próbowałam ją wypełnić skąpana w cudzej pościeli z rozpaczą wpychałam w nią resztki naciąganej uwagi jest dziura...
zapaliłam ostatniego papierosa bo rozpalić miał ciało ogniem i płomieniem oczyścić duszę zamiast tego kolejnym wdechem zabrał mnie w duszną samotność zaciskając boleśnie pętlę zszedł po gardle do serca.. zbyt szorstkieg...
często kłócę się z dualistyczną koncepcją życia w mojej głowie kochać? czy być kochaną? przyznając rację pierwszej zwykle nie wychodzę na plus zbyt często wracam do domu z podkulonym ogonem z drugą jestem za pan brat...
z początkiem wiosny byliśmy Ja i Ty jakby z zimowego snu wybudzeni chociaż dla nas ta zima polarną była i serca skuła bezlitośnie lodem staliśmy naprzeciw nie widząc siebie mimo słońca kwitnących kwiatów pominięci przez za...
głaszcząc dobrą wolą filary wspomnień obijamy się o twarde kanty rzeczywistości na ścieżce zakopanych pragnień puszczasz dłoń moją tłumacząc się brakiem sił zastanawiam się tylko kiedy zrozumiesz że niesłowność to jeden z g...
jestem kobietą zaradną cały glob przekopię jeśli trzeba gwiazdy są dla mnie niczym opuszkiem je strącam śmiejąc się w oczy niedowiarkom w morzu kwiatów rosnę kłując najostrzejszym kolcem a w całym głośnym mieście ten wie...
ja i ty mieliśmy być koniunkcją ale jak to zbyt różne osoby tworzyliśmy raczej implikację dopiero wtedy było prawdziwie jednak to nie mogło funkcjonować tylko z wkładem osoby pierwszej więc zamiast równoważności Nas wyszł...
punktem kulminacyjnym ostatniej kłótni był ironiczny żart z mojej strony jako przewidywalna reakcja na stres chociaż bliżej mi było raczej do łez takie zachowanie może być odebrane chyba nieco inaczej niż powinno ale mam w...
wziąć mnie pół żartem pół serio i w konsekwencji nie wiem czy sprzedać ci plaskacza czy całować po stopach chyba najlepiej będzie... jak tutaj postoję spokojnie poczekam aż zdecydujesz się na mniejsze zło
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.