Przejdź do treści

Śmierć kolejnej marnej istoty

O śmierci
Czuję to... Widzę to... Tak... To ja. Spadająca w dół. Woda. Jezioro. A wokół las. Ostatnie wdechy tego chemicznego i dławiącego powietrza. Tylko ja... ... i mój żywioł. Który zawsze był przyjacielem. Teraz okazał się wrogiem. I nie ma nic... choć wciąż jest nadzieja... Jeszcze jeden wdech. Boże, proszę, ten ostatni... I koniec. Pustka. Nie ma niczego. Niczego.. ... A po chwili na niebie znów pojawiło się słońce.
42 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
imponująca ilość kropek. w statystykach zapiszesz się w pierwszej piątce.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie