Przejdź do treści

8:41 - PO 11 LATACH

O śmierci
Jedenaście roków temu jak drzewiej w kronikach by pisano w wiosenny kwietniowy dzień nadzieja runęła z pogodnego nieba prosto w śmiertelne jako piekła otchłanie pozostały jedynie szczątki porozrzucane bezładnie całe tysiące wbite w zaoraną potem ziemię jak ostre drzazgi policzył ktoś je dokładnie blisko sześć dziesiątek jedenaście lat sprawdzali wszystko kiedy w końcu nadejdzie dzień kiedy nikt niczego nie przeinaczy prawda jest zawsze nieśmiertelna nie zasłoni jej najgęstsza mgła pora ją odczytać z milczącej miazgi to już tyle czasu … jedenaście lat patrzą dzisiaj na nas z wysoka z polskiej ziemi wniebowzięci kto tajemnice nareszcie wyjawi i dla potomnych zapisze ostatnie nagrane słowa wykujemy je w sercach i pamięci … jedenaście lat rana niezagojona nadal krwawi bo jest wielka i głęboka … po brzozie pozostał suchy pień który niczego nie widzi i nie słyszy … tylko szum katyńskiego lasu przebija się w ciszy
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie