Przejdź do treści

Pożegnanie jesieni II

Mroczne
pamięci mojej ukochanej Matuli... która pożegnała ten świat 24 listopada listopadowy wiatr ostatnie listki strąca drzewa dzisiaj szumią tak złowieszczo niedługo pokłonię się także deszczom bo ziemia pod stopami nie widzi słońca a liście usychają zmieszane z błotem dzień za dniem mija coraz bardziej krótki na pięciolinii pozostały samotne nutki ptasie trele które zwiastują tęsknotę zamilkną do wiosny i aż za ocean odlecą nasi śpiewacy w czas darowany odlotom pająki ostatnie babie lato jeszcze uplotą gwiazdy niecierpliwe blado dziś zaświecą nikt zegara nie cofnie i niczego nie odmieni co roku ten obraz jak stary film się powtarza zerwana niedbale kartka z myśli kalendarza przypomni że kolejny kończy się czas jesieni ale ja nie myślę teraz jeszcze o wiośnie i lecie tylko o dłoniach mateńki by poczuć ich dotyk serce jej pękło z bólu i pewnie żalu i tęsknoty nie cierpisz już mamuś jesteś… w lepszym świecie
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie