Przejdź do treści

Zapiski niespokojne II

Egzystencjalne
Zamykam oczy pogrążam się w nocnej ciszy zanim znów zasnę delikatnie w myślach dotykam klawiszy gwiazda polarna pokazuje cel nieznany i tylko ten szept wciąż jest przy mnie jak dobry kolega i chce cały czas być kto naszego życia jest autorem kto wymyśla wciąż nowe rozdziały niepowtarzalnego pamiętnika pytania nie takie proste i jasne Luna nocą do mnie często wpada w porze widzialnych duchów choć niczego nie zje i nie wypije zanuci ze mną sonatę księżycową i tylko ten szept jakby utkany z najlepszych słów i nut cudowna pieśń z rajskiego śpiewnika napiszę jeszcze niejedno słowo poczuję wtedy że żyję może spełni się największy cud i napiję się ze szczęścia zdroju zapiszę skargi i prośby własne projekty szkice i plany a między nimi modlitwa i trwoga z zapomnianego kiedyś brewiarza w duszy przez lata poranionej pozostała już tylko wiara w to najważniejsze Słowo ułożone z prawdy okruchów kto jest moderatorem tego co nam się przydarza kto daje wciąż bana za czyny niezawinione zamykam oczy zmęczone do świtu białego dobranoc Muzo kochana dobranoc weno kochanie czeka nas jeszcze długa droga do krainy wiecznego spokoju gdzie żadne serce bić nigdy nie przestanie
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie