Przejdź do treści

*** (Jak słońce zza jesiennych gałęzi)

Miłosne
Jak słońce zza jesiennych gałęzi mienisz się do mnie tysiącem barw. Utkana z babiego lata łapiesz mnie w przelocie. Opadasz delikatnie liściem pełnym kolorów fantazji. Wczepiona w moje ramiona Otulasz ciepłym blaskiem. Na ostatniej zieleni trwa położymy ciała tęskniące za wiosną. Jabłko z rumieńcem da nam poznać smak grzechu. We mgle nie znajdziemy drogi- zostańmy tu więc. Póki nie zbudzi nas szron na policzku poranka.
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie