Przejdź do treści

O wyrastaniu

Czas słodki jak mleko matki Las,co przyrodo dasz Czy wyrosnę i przerosnę mamę tatę i sosnę Młodą się siłą zamienię Mury zburzę Nowe Jeruzalem zbuduję Nie potrzebuje Papcia Czynną Adoracje Rzucę na kolana Powstanie tam rana Drania i kasa mamona I słów pustych na wiatr...... I ten biurowy krawat Powiesił się podobno Dla ratowania świata Powstań z kolana i kasz Im po trzykroć przebaczać A nie ośmieszać Siebie i świata Tu rządzi fizyka I rozkład atomów A nie nauki szaleńców
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie