Przejdź do treści

półki

od kąta po pięty i paznokcie chodzenie od sofy ku przestrzeniom zagarnianie powieką tego co jeszcze u innych i już moje od włosa po stopy i tyłki o które opierać się ciężko zawsze jedno spojrzenie szczelina w słowie i podmuch kociego szeptu za progiem na klamce pod drzwiami i jeszcze pod swetrem kartonowym słychać takie tupoty dziecinne starcze i zapomniane
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie