Przejdź do treści

wpatrywanie

byłaś przy kołysce niczyjej przy owocowych drzewach wczesną jesienią i opóźnioną zimą na dachu też cię widziałem chociaż nie krzyknąłem zbyt dużo ludzi pode mną przeszło za ścianą gdzie drogę obsiano też cie widziałem w zielonej sukience pod bzem pąki rozwijałaś a ja je zerwałem i dalej kolce w dłonie rozdałem oczy zaślepione a ja wołam: daj jeszcze siebie! chociaż później w powrotach żałowałem...i byłaś kiedy oparty już i pełen nowej drogi o ściany własne wstrzymany a w plecaku tylko po każdej drodze buty trzymałem wiem że cię wychodziłem i tobą porosnę bo byłaś będziesz i poprowadzisz do końca
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie