Przejdź do treści

bezsenna noc

Już sklepienie, gwiezdnym pyłem obsypane, przysłonił pył chmurny - podeszczowy spadek. Już grasują stwory, wypuszczone z klatek świadomości, wieszczą noce nieprzespane. Lecz ja nie ze strachu odrzuciłem spanie. Nie straszny mi tej nocy bez twarzy człowiek, a wię c czemu leżąc wsłuchuję się w ten dźwięk kropel i czasem w jakieś ludzi chodzenie. Wszystko to przez ból, który przy skroni czuję, ten, co łóżko wygodne zdolny kolcami najeżyć, jakoby raj zmienił w więzienie. Stąd refleksja prosta: gdy głowa się psuje, to nawet z jak łza czystymi intencjami tylko łzę wylać na nasze położenie.
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie