Przejdź do treści
Nie puszczałem liści z drzew same spadły pod ciężarem wieku I nie zmyśliłem słów z gąszczu rzęs choć bolało ich kapanie żyłem wbrew, tak jak miałem Na przekór światu, aż sam stanie ością w zegarku z krzyków twych Przed lustrem w złotej ramce gdzie milczenie mija w uśmiechu w parze z kropli, wyrytym na zawsze...
111 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 2 lata temu
banalna treść ubrana w garderobę nie z tej ziemi ;b
Możesz choć troszkę się przyodziać ryty ;)
iśka 2 lata temu
ujmujący i pięknie poetycko napisany wiersz, zatrzymuje na dłużej...pozdrawiam*
dziękuję Iśka, z pozdrowieniami ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie