Przejdź do treści

Po sztormie

Natura
Podarty żagiel i maszt złamany Cicha muzyka płynących fal Szuranie statku o zimny kamień I wodorostów leciutki tan Skrzypnie deska do steru na górze O stratach które wszyscy ponieśli O tym, że burty uległy wichurze I, że kapitana na noszach nieśli Wiatr podsłuchał cichą rozmowę Rannych żołnierzy splecionych razem I tak zdziwiony podrapał się w głowę Jak też przeżyli spotkanie z głazem Na to pytanie dało odpowiedź Spokojne morze oparte o brzeg Pomimo sztormu co szalał najsrożej Znalazł on litość w ostatni wiek I gdy już miały polecieć drzazgi Gdy cała siła uderzyć chciała Wtedy się przecknął sztorm nierozważny I część załogi tak ocalała
88 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
morska opowiastka, trochę rozchwiana w czytaniu i bez jakiejś głębszej myśli w tle- no wierszyk:) ale ja lubię wierezyki o morzu.Pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie