Przejdź do treści

Jej odwet.

Egzystencjalne
Ogarnia smutek, zimne powietrze wpadło oknem Kołdra wywinięta bywa w lewą stronę coś jak na znak wstania lewą nogą , pech. Na podłodze leżał człowiek na jego twarzy ni smutek ni żal ,a jednak coś go trapiło z oczu pobłyskiwał mrok , a jeszcze kilka godzin temu był to pewnie radosny i szczęśliwy blask. Sądząc po barwie skóry ,która zmieniła kolor z cienistego na taki jaki posiadają topielce ,leżał tu już z 48. Obok serca ,a raczej pod nim umiejscowiony był nóż. Niestety nie leżał swobodnie wbity był po rękojeść ,a któryś to uczynił robił to z pełną gracją i pożądaniem. Pewne było ,że to zabójstwo klęską byłoby uznać za samobójcę kogoś kto nie dawno wyszedł na wolność po tym jak dokonał gwałtu na własnej córce.
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
Pętla jak zwykle spętlony:)))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie