Przejdź do treści

Znowu.

O śmierci
Przez chmury przebija się słońce cieszy ludzi , do nas wpada oknem nade mną żyrandol ,sufit podłoga sąsiada. Wiszę tutaj trzymam go za szyję ,krtań ściskam znowu. Zanim to zrobił ubrał się w wyprasowaną białą koszulę czarne spodnie od garnituru, a na gołą stopę włożył lakierki. Mnie założył na końcu Poprawiał niczym krawat. Nie pamiętam ,żeby ktoś był tak przygotowany. Nie wiem czemu to zrobił nie krzyczał jak inni W ręku trzymał pamiątkowe zdjęcie rodziny na nim niosły się tylko jego łzy. Może coś im się stało i odechciało mu się żyć. Pewnie ktoś ich zamordował , znowu.
77 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
rozmyślania pętli
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie