Przejdź do treści

Wieczór

O szczęściu
Teraz Warszawa nie istniej Tylko kawa i Bednarek Stół, ser, bochenek chleba Miód, kilka jajek na twardo Nie wymagasz bym mówił Bym poza piecykiem Czegokolwiek pilnował Znowu pozmywam talerze Bo lubię tę robotę A ty pójdziesz do sąsiadki Odpoczniemy od siebie Będę smakował przed snem Każdą ciepłą minutę Potem będę śnił O nieśmiertelnych pszczołach O szczęściu ukrywającym się W naszym domu
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie