pokochać życie próbowałem nie raz forsycje i szelest opadłych liści wschody i zachody słońca powitania i pożegnania cały smutek słów niedopowiedzianych żal i złość pokochać życie czy ja zdążę?
Utwory
pomóż mi powtórnie zobaczyć sens codziennych zakupów pomidorowej z makaronem ciszy wokół mnie prawdziwej, aż do bólu głowy niewysłanych maili wystarczy, że napisanych korka na Targowej kolejnej kawy czekania
a jeśli nawet nie jestem wymarzonym zięciem ukochanym mężem charakternym ojcem fajowskim tatuśkiem to nie przestałem być łezką, gdy grają Mozarta słuchaniem, gdy opowiadasz czekaniem na twój gest żalem za tym co za nami
Czasami nocą bałem się Za co kupimy elementarz Opłacimy angielski Czy nie zabraknie na zieloną szkołę I gdy teraz mówisz „Odejdź, wstydzę się Ciebie” Jestem o krok od tego By się głośno roześmiać
nie, nie będę płakał jeśli to raczej jutro… dzisiaj słuchamy ABBY wszystkie myśli tańczą z tobą i ze mną pijemy tanie wino chichramy z niczego palimy po kryjomu siostra i brat na dobre i na złe na dzisiaj i na jutr...
Niejeden raz z zapałem śpiewałem - „Stary niedźwiedź mocno śpi” Rozwiązałem mnóstwo zadań Za moich „prawdziwych przyjaciół” Czasem piłem wódkę, wino… Tylko po to by nie zostać na aucie Wiele razy w remizie tańczyłem Bo ba...
jeszcze tyko rozwiesić pranie poukładać naczynia gdy wyschnie podłog zmyć miskę klozetową pozamiatać korytarz kilka słów do Suzie „jedź, musze sobie poradzić bez ciebie” telefon do pierworodnego i jasna odpowiedź „mam...
chciałem napisać wiersz to było ze 100 lat temu wiersz o mojej dyskopatii twojej determinacji mojej niepewności twoim ogrodzie na parapecie wiośnie i depresji brzozie tuż koło bramy kwitnących mirabelkach chciałem napis...
Zaufaj sobie, gdy czujesz: „To nie moja bajka” Nie bój się wybrać drogi Która nie prowadzi do orderów Gdzie w studni wciąż woda zimna A jabłka z tej grawsztynki za piwnicą Po ziemniaki chodzisz na warzywnik Szczaw znajdzi...
Może wiem co to liczba ”e” Dlaczego niebo jest niebieskie Może znam tajemnice twojej ogórkowej Rozumiem co to prąd elektryczny A mimo to nie mam pewności Czy to nie są nasze ostatnie słowa I pożegnalna kolacja Prze...
Żaden ze mnie Pieprzony poeta Nie chcę wiedzieć Co oznacza sztuka Przez duże S I tylko nocą Kiedy cały Jestem bólem Prochy na nerwy Nie pomagają Żeby całkiem Nie oszaleć Piszę wiersz
Kolejny raz Znalazłem okruchy nadziei Na dnie Twojej dłoni I znowu mam pewność Że dotrzymamy przysięgi Choć nie musimy Iść krok w krok Bo szanujemy prawo Bycia sobą To wciąż więcej nas łączy Niż dzieli
Życie to czekanie Na trójkołowy rowerek Ciepłego, czarnego tygryska Pierwszy dzwonek Na pałkę z matmy Gwizdek sędziego Pierwszą walentynkę Noc nad Wigrami Na: „…i że Cię nie opuszczę…” ……………………………………. Jego pierwszy krzyk
Kocham nie mniej Tylko odrobinę inaczej Tak jak się kocha W październiku przymrozek Marcinki na rabatce Jak ostatnie dalie Czerwień buraczków Ozdobne dynie w koszyku Jak wszystko co odchodzi By powtórnie się narodzić.
Boję się powiedzieć- „Nie” A może już czas Oddać klucze Trzasnąć drzwiami Zejść po schodkach Uśmiechnąć się do siebie Poczuć na twarzy Wiatr od południa Nie myśleć za wiele Przyszłości nie odgadnę Uwierzyć przyjacielowi...
Depresja – dziwna sprawa Wystarczy twój uśmiech Mail od przyjaciela I już jest nadzieja Na coś więcej I już chcę śpiewać Pieśń o życiu Co śmierć pokona
Za mój oddech zachłanny – przepraszam Za ostatnią myśl i jeszcze tę poprzednią Nieodebrany w autobusie telefon Nienapisany pod dyktando wiersz Za niewypowiedziane słowo Bułeczki znowu nie takie Za to co było wczoraj i to co...
Teraz Warszawa nie istniej Tylko kawa i Bednarek Stół, ser, bochenek chleba Miód, kilka jajek na twardo Nie wymagasz bym mówił Bym poza piecykiem Czegokolwiek pilnował Znowu pozmywam talerze Bo lubię tę robotę A ty pójdzi...
Mów do mnie cicho Tak jak tylko ty potrafisz Mów do mnie powoli Gdy znikąd ratunku Czarne słońce nad lasem Woda w rzece czerwona Pastylki łykam garściami Bo zabrakło wina I tylko ty obok Mów do mnie najdłużej Jak to m...
Kochać tak cichutko Nawet nie tyci, tyci Bardzo, tak na maksa Nie mieć nadziei Tak ani, ani Żadnej, takiej na plus Pisać wiersz powolutku Nie wiersz, wierszyk I myśleć cieplutko