Przejdź do treści

Rozmyślania nad brzegiem jeziora

Tafla jeziora odbija promienie Ciała niebieskiego co srebrem lśni W zieleni tonąc poczułem pragnienie I łza z oka mego spłynęła mi Ujrzawszy dno nieba tak piękne Że wzroku oderwać nie sposób W błękicie tonąc poczułem łaknienie Zaznałem miłości wielu osób Gdy piekło rozwarło przede mną swe wrota Bym ujrzeć mógł niebyt tysięcy dusz Czarna zaległa nade mną poświata Strach mnie ogarnął - a może to już Lecz nie, nie teraz mi umrzeć przystanie Jeszcze nie pora, jeszcze nie czas Lecz chciałbym mieć krótkie dla siebie konanie Żeby nie smucić za długo Was Choć śmierć jest sprawą koszmarną i złą Choć grasz z nią w kości a zawsze wygrywa To blask nadziei pod jasną powieką Oświeca życie niby ognia lawina I ktoś może spytać - co myśl ta przyniesie Czy radość w smutku - jak mówią poeci Tafla jeziora odbija promienie Zostanie zadana śmierć śmierci
113 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie