Przejdź do treści

lustrzane odbicie

Smutne
za oknem szumi deszcz po skroni powolutku płynie słodko słona łza, a w lustrze czyjaś twarz w jej oczach ukryty strach czy to jeszcze ja? po łące hula wiatr, w nieznane rzuca nas pędziwiatrem płynący czas jakby jakiś superptak a w lustrze znów czyjaś zapłakana twarz... motyle zewsząd tańczą walca z magiczna tęczą swych delikatnych i pięknych jak tchnienie poranka barw, a w lustrze znów widać czyjąś okaleczoną twarz w oddali słychać śpiew i cichy szelest drzew, oddech życia wokół nas, a w lustrze słychać czyjś rozpaczliwy płacz
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie