Przejdź do treści

zapłakane noce

Od siebie
gdy za oknem ciemna noc w łóżku z zimna drżę a gorzkie łzy same cisną się do oczu zapyta może wiatr dlaczego właśnie tak a przecież jakże można żyć, jeśli myśli nachodzą najgorsze nie ma przecież nic gorszego niż bycie na świecie z dala od miłości kochając,nie będąc pewnym wzajemności nie ma nic gorszego, niż wizje śmierci najdroższych nam osób co mogą,choć nie muszą się ziścić żal chwyta za gardło boleśnie dobijając nieskazitelność cierpienie zostawiając w zamian gdy za oknem cicho sza w mojej głowie twoja twarz potok łez rozlewam ni stąd ni zowąd jeśli odejdziesz, zabierz mnie ze sobą nie zostawiaj więcej bo tego nie przeżyję, nie chcę istnieć w swojej smętnej samotności pozbawiona ostatniego promyka Słońca, którym przecież ty jesteś nawet najmniejszy promyk może skruszyć lód i rozpalić zmysły nieznanej siły umysłu wystarczy tylko spróbować
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
noc --wybawienie od dnia :)))
Piotr Gniadzik@ 13 lat temu
będziesz płakać,ale tylko ze szczęścia
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie