Przejdź do treści

Zachwyt Orchidei

Miłosne
Co w kwiecim żywocie, za sprawą stoi najważniejszą, sens dającą istnieniu, rozwija się w górze kwitnąc pięknem, moment zabrzmienia życiem orchidei. Pęk uległ. Płatki ku słońcu strzeliły, olśniły wszystkie łąki w jednej krótkiej chwili; Jedna chwila świat przyozdobiła, jeden moment, śliczność zapierająca, zatrzymująca serce, dech w rozkosznym uniesieniu, Miła. Ty w jednej sekundzie cios oczom mym najwspanialszy dałaś. Cios, który nie ból, a przyjemność niepowtarzalną podarował. Jak kwiat, piorunujące wrażenie powtarza, tak i sekundy rozkosznych muśnięć, zawsze gdy spojrzysz, w pamięci układam.
73 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
pierwszych pięć wersów daje wrażenie strasznego chaosu. jakoś tych przecinków za dużo. ja bym je wszystkie usunął, i sens bez u zostawił, ale można napisać np tak: co w kwiatu żywocie za sprawę stoi najważniejszą, sens nadającą istnieniu w górze kwitnąc pięknem(?) początek życia kwiatu orchidei(!) . ale nie patrz na mnie, lakiernik prosty jestem :)
copelza 15 lat temu
właściwie moje chyba jeszcze gorsze, bo powtarza te same słowa :)
S.Patrick 15 lat temu
Racja, tendencję mam do walenia przecinków gdzie się tylko da... Staram się to redukować. Jeśli chodzi o sens pierwszych wersów to jasno objaśniam fakt kwitnięcia rośliny wg. mojego postrzegania i nie mam zamiaru nic zmieniać :) Potem, jak sam zauważyłeś akcja się rozkręca. Jest to jeden z pierwszych wierszy jakie w życiu napisałem i umieszczam teraz pracę ze starego Archiwum. Dziękuje za komentarz!
slummer 15 lat temu
fajny :) :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie