Przejdź do treści

Wiara

• Melancholia
Nienawidzę czasu, Daje wieczność nie potrafi zatrzymać chwili, Nie cierpię samotności, Tkwiąc w niej bezgranicznie długo. Jestem sam w swoich rozterkach, Bojąc się własnych myśli, Tańczę w rytm głuchej ciszy, Me ruchy są wyimaginowanym wyobrażeniem jej. Żyję choć powinienem umrzeć, Umieram choć oddycham powietrzem, Wypełnionym po brzegi frazesami, O Szklanym domu, tam mieszkam. Brak mi odwagi by przełamać strach, Budując bezpieczne szklane sejfy, Przechodzę z jednej przestrzeni w drugą, W strachu, żeby nie zniszczyć fałszywego obrazu szczęścia. Szczęście, subiektywna postać kłamstwa o twarzy noworodka, Ono nie istnieje. To idea, w której fakt istnienia, Próbujemy uwierzyć, A jeśli nie mam wiary?.......
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
ale jak się wie
kiedy życie się tworzy
to 42% charakteru
ma się po pradziadkach
a 45% po dziadkach
a po rodzicach
parszywą trzynastkę
się ma wiarę
lub cierpi miłości głód w:)
S
Siekiera 7 lat temu
Po pierwszej zwrotce poczułam lekki zawód, że wybrał Pan taki oklepany temat, ale później nastąpiło bardzo pozytywne zaskoczenie! Pięknie się to czyta, trzecia i czwarta część jest super. +
Seba 7 lat temu
Nie Pan :).....jestem tylko jedną nutką, kompozycji, która cały świat opisuje dźwiękami Naszych potrzeb i uczuć, które tkwią w Nas. Sebastian po prostu........
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie