Przejdź do treści

W ogrodzie

O szczęściu
Kiedy zginam się w pół, Kłaniam się naturze, Kiedy ręce rwie mięśni ból I pot do oczu się leje... ... Słońce grzeje w kark, Czasem przesłonięte burzową chmurą. W ustach mam słony smak, Nadgarstki pocięte dziką różą. I kocham tę duchotę, Mokrej ziemi zapach, Pnące się rośliny, Padam przed nimi na kolana. I dziękuję im, że tu są, Mogę dotknąć liści i całować płatki, Sycić oczy całą paletą barw, Pielęgnować i sadzić kwiaty... ... Wtedy właśnie czuję bliskość Natury i innych, nieznanych sił, Wtedy czuję, że tutaj właśnie Jestem w pełni sobą... I chcę być.
114 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
Siekiera 7 lat temu
Dziękuję za miłe słowa Lando! Właśnie wróciłam z działki i złapała mnie burza. Mimo to było cudownie!
D
donata 7 lat temu
Prawdziwy ogrodnik z zamiłowania i powołania
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie