Przejdź do treści

Idzie koniec

Katastroficzne
Wszędzie cicho i pusto dźwięki przybierają kształty zwierząt, które dawno już zapadły w nieskończony sen zimowy. Ślady na śniegu urywają się nad rzeką, gdzie ludzie zazwyczaj puszczali z prądem małe karteczki adresowane do Boga, matki natury i premiera. Dziś nie ma tu nikogo, chociaż pogoda jest iście sylwestrowa. Jedynym moim towarzyszem jest pan Bałwan o zapadniętych, do połowy roztopionych oczach. Jak kamienny posąg nic nie mówi, tylko tak jak ja, odlicza minuty jakie mu pozostały. Marzyłem spędzić tę apokalipsę trzymając Cię za rękę, stojąc na najwyższym dachu i patrząc jak świat się kończy. Ale zapomniałem, że Ty w takie bzdury nie wierzysz.
93 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kysiek002 13 lat temu
bardzo dobry tekst
Snowman 13 lat temu
dziękuję :). No i świat się nie skończył
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie