Przejdź do treści

Pech to, czy miłość?

Miłosne
Wsiadłem dziś nie do tego tramwaju, poplątałem sznurowadła, tak jak język, który trzyma słowa w gardle. Odpaliłem od złej strony papierosa i zakląłem nie w tym języku, bo boję się słów, które mogłabyś zrozumieć. Złamałem parasol, będziemy razem moknąć na deszczu z bezchmurnego nieba. Czekać na tramwaj, który nocą nie jeździ i katować zapalniczkę o ogień, który niezmiennie gaśnie.
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

P
Piotr J. 12 lat temu
wspólne czekanie na tramwaj, który nocą nie jeżdzi może być eksytującym przeżyciem, ja też tak czuję, fajne :)))))
Helen 12 lat temu
Ło matko! mieć fajkę a ognia nieee...albo mieć ognia a fajki nie:( się załamać można he he...Fajny wiersz:))) ale mnie troszkę rozweselił:) pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie