Przejdź do treści

Psychodelia

Katastroficzne
Psychodeliczny jest dziś świat Gazety piszą o wielkiej apokalipsie Ludzie walczą o odrobinę świadomości, błądząc jak niewidome psy. Sam czuję się jak ślepy przed fajerwerkami na nowy rok. Otwieram drzwi i spodziewam się ujrzeć własne, martwe ciało. Światła pogasły nawet w kościele, strony książek są puste, ludziom skończyły się papierosy, Sny wywróciły się na lewą stronę. A może to już przedsionek piekła, zdejmę w pośpiechu buty i rzucę się na twarz wprost w ramiona czarnych aniołów. Słyszę węże i skorpiony, nienawiść odbija się w lustrze, ja nic nie czuje, to nie ja. Gdzie ta lina, gdzie ten sznur?
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie