Przejdź do treści

Wiosenny kryzys

Przemijanie
Bezuczuciowo patrzę przez szybę. Śnieg tańczy na wietrze, bezradny wobec swojej przyszłości. Gdy tylko zrzednie mu uśmiech i ułoży się do snu, otuli go szary chodnik i szare słońce. Żaden malarz nie uczyniłby ze mnie arcydzieła bo moje wnętrze jest tej samej barwy co słońce. Zestarzałem się i natura się postarzała Ptaki przestały śpiewać ludzkim głosem, gwiazdy się rozleniwiły i tylko śpią, ludzie nie mają ochoty się kłócić. Noc tak głęboka, cicha i ciemna, że nawet nie boję się myśleć. Czy możliwy jest kryzys wieku średniego, przed dwudziestym rokiem życia? W kościele uczyli, że jest wiele dróg, ja zapewne wybrałem szary skrót.
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie