Przejdź do treści

Siedem miliardów masochistów

Egzystencjalne
1 Anioły upadły spadły prosto z nieba wloką się po mieście żebrząc o kromkę chleba Anioły upadły nie brak mi sumienia lecz to zdarzenie jest bez znaczenia 2 Niestraszne mi cierpienie rześki ból otwarcia powiek napełnia mnie on istnieniem tłumaczy pojęcie ,,człowiek’’ Nie umrę z rozczarowania klęska to wola istnienia powstałem właśnie z ziemi silny skutkiem cierpienia 3 Nie szukam zrozumienia ja dążę do celu ludzi są miliardy lecz ludzkich niewielu To głupie lecz zrozum boję się zrozumienia najgorsza jest bowiem godzina zwątpienia
64 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
zwątpienie może być baaardzo twórcze
pańcia 13 lat temu
z tą siłą wskutek cierpienia ostrożnie. Ogólnie - bardzo dobry tekst. Tylko chyba jednak żebrząc. Pozdr.
Starson 13 lat temu
Rzeczywiście, mój błąd, bardzo dziękuję :)
gizela1 13 lat temu
masochizm?-- może to przystosowanie do warunków łomotu
Starson 13 lat temu
Raczej (tu) zamiłowanie do łomotu, jak dla mnie
gizela1 13 lat temu
a skąd się bierze zamiłowanie do takich form spędzania czasu ?hi hi hi
gizela1 13 lat temu
ma swój sens to poddanie się cierpieniu ---przymusowe --jeśli istnieje to ma swoją rolę --żadna fanaberia
Starson 13 lat temu
To nie jest poddanie się cierpieniu, tylko świadome wykorzystywanie go. Tak, tak, można jarać się cierpieniem :)
gizela1 13 lat temu
powierzchownie rozumiesz problem masochizmu
Pain 13 lat temu
i mnie się też podoba. za to oczywiście plus dla Ciebie
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie