Przejdź do treści

***(Był wieczór)

Melancholia
Był wieczór, księżyc na niebie i tysiące gwiazd... I byłam ja, samotna... stałam na środku polany z góry sypał się delikatny śnieg, czuła się jak...? jak śnieżynka, która na moment spadła mi na dłoń: Jedna z wielu... nikogo przy niej nie było I rozpłynęła się, nie kosztując nawet smaku życia.
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 14 lat temu
Kochana Sylwio, trochę więcej optymizmu :) Nie jesteś śnieżynką, nie rozpuszcza Cie ciepło, ale pozwala żyć :) Ode mnie masz plusa, ale obróć to Swoje cierpienie w coś piękniejszego, bo życie to wartość, nagroda:) Chciałabym czytając Twoje utwory wzbić się w niebo, nie przyciągaj mnie do ziemi...
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie