Przejdź do treści

dokonałem wyboru

Egzystencjalne
błądzę z palcami zakrwawionymi od brzytew co miały mi być pomocą jak jednak mówić o pomocy gdy nie wiadomo czy dobrem dryf czy tonięcie czas rozmyślaniem przez palce przepływa myślę że muszę myśleć lecz jednocześnie przepływ ten nie jest obojętny boli jak ciągła utrata czegoś co jest stale jedyną szansą zewsząd podają mapy z wyrysowanymi drogami moralności leśnymi ścieżkami naturalizmu ciemnymi zaułkami rozpusty tak wiem - któraś z tych map właściwa zawiedzie do tego co sam nie wiem co to lecz gdy tam dojdę - stanie się jasnym straszliwy ten upływ - póki trwa jestem letnią zupą którą się psu daje psem jestem - co prawie się decyduje a jednak się boi przyglądam się mapom teraz albo teraz bo nigdy niestety nigdy nie nadejdzie jeśli źle wybiorę to lepiej niż wcale i chwytam ciężki skrawek papieru pachnie poświęceniem ma wymalowane serce co zakrywa wszystko drogi kręte i proste
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
Ni w tę ni we w tę --jak babka mawiała
T 13 lat temu
Stranger, Twoje znikają i znikać będą i to bynajmniej z powodu mojego przerostu ego poetyckiego - poetą nie jestem i nie specjalnie mam parcie być. Po prostu bez nich świat jest piękniejszy, a ocena (zawsze i wszędzie ta sama) i tak mówi sama za siebie :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie