Przejdź do treści

powrót ze świata

O życiu
wróciłem kochani jak was miło widzieć mój kundel zdechł już że nie szczeka wydany - rozumiem - nie miał go kto karmić widzę ojcze ulubiony mój kałamarz pojemniczkiem się na śrubki twoim stał słusznie - oczywiście - tylko by się kurzył w mojej szafie moich rzeczy już niewiele ale nuże dobrze macie więcej miejsca rękawiczki i szaliki muszą gdzieś przeczekać lato niknie tu "moje" tylko łóżko nietykalne warowną twierdzą na wypadek ataku świata nadal pachnie dziecięcymi snami i nieważne ile po mnie tu zostaje zawsze z zamkniętymi oczyma po ciemku odliczę TE szesnaście schodków
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
kałamarz może spokojnie być popielniczką synu:)))))))))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie