Przejdź do treści

haluny

jeszcze widzę cię jaskrawo i haluny widzę czasami tak krzywo aż się tego wstydzę chciałabym być bardziej chora i niemrawa ale samo to przychodzi i mnie złem napawa brzydko jest tutaj i mglisto same tęgoryjce obłe glisty same trutnie nicienie i wyjce podeszłam do ciebie zapytałam głośno czy chcesz dalej mnie spotykać i udusić ością? nakurwiłam się jak nigdy zaczęło mnie trząść spiekło w usta w karku krzyżu zacisnęłam pięść nie wiem czemu mnie to dusi i sama się krztuszę na nogach ledwie się bujam i na lampie wiszę od niedawna mnie nie męczy choroba rakowa stoję przed tobą naguśka prawie tak jak nowa lecz coś znów innego mi dokucza przypina do muru jakieś stare smętne echo które było guru nie to tylko jest orkiestra dęta młodzi jaśnie panie coś znów widzę niejasnego me złe jest kochanie braki wyrwy i litery jak na smukłej tali wytatuowanej odmówiłam dwie dziś mantry zawiesiłam pranie
71 odsłon
Tagi: #haluny

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
wiersz jak pojedynek
ryty 9 lat temu
coś o... niby nic :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie