Przejdź do treści

piaski ruchome

gdy pustelnicy tango tańczą na plaży praży słońce wypieka ty biegniesz w dal z pomarańczą jak klacz rwąca brzegi rzeka gdzieś osikowy kołek pozostał wampir nie wyjdzie śpi w trumnie patrzysz się w dal i dalej prosta galopujesz przed siebie dumnie i nic nie widzisz tylko horyzont ptaki jak iskry na jasnym niebie pot oblał skroń obierasz kont by nikt nie pamiętał ciebie w pamięci rozrost szarych komórek tak jak rakowe się wykluwają przez chwilę widzisz kilka wiewiórek potem już nie chcesz jak konają ten przykry widok i pamięć chora pourywane fragmenty wspomnień wskakujesz cichcem do swego wora wyciągasz nogi na kilka drżeń i odlatujesz przez autostradę szalone wydmy i pastwiska widzisz w oddali znów defiladę chcesz znów szybować lecieć z urwiska
69 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
hmm :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie