Przejdź do treści

Wychodzę

Wychodzę na ulicę I mówią do mnie latorośle Wymyślone jeże i spróchniałe panie Dlaczego tu wiruje puszyste pierze? I dlaczego zostaję szamanem To nie wyobraźnia dziś płata figle Ale tylko rozstrój żołądkowy Brakowało mi szalonej rozrywki Teraz mam jedynie podkowy Boli mnie w osierdziu wiruje cała ziemia Zamyślam się i w miejscu skaczę Polowanie na jaskółki dziś przełożę W starym rogu tylko klezmer kracze Gaworzenia znów się nauczyłam I patrzę przez pryzmat szalonej rozpusty Kolorowe wdzianko sobie nałożyłam A na głowie wirują nowiutkie chusty Szalona zabawa już się zapowiada Przyszła do nas osa ze starą dżdżownicą Starym kutrem przypłynął bosman na kacu Babka z dziadkiem tańczą pod prysznicem Oni wszystko widzą a ja to zapisuję W swoim kajecie i kawałkach gazety Może jakoś na tym kasę zrobię Albo ta płyta poleci na śmieci
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie