Przejdź do treści

zasypiam

w miłorzębie kości stygną krwią obrosły ilekroć patrzę na stygnące dłonie zniżam się do skoku chcąc chwycić koronę czasami myślę że jestem jak dawniej młoda zwinna zwiewna ale kiedy zasnę oddycham dniem wczorajszym tylko nie jestem już landrynką ale starą szpilką ręce zardzewiałe nogi w pół wygięte zaparzyłam na brzuch kilka liści mięty oczy wybałuszam patrzę się co w dali do mnie zasuwają karzełki ospali tylko człapią boso jakby przestraszeni wyglądają dziwnie w tej chorej zieleni nie umiem już myśleć jestem zamulona zrobię tu przecinek bo spadła korona
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
a Miłorząb to jakaś wieś
niczym Miłabądź
bo do ciebie 100 kilometrów ma
i choć zieleń piękna
ludzi na drodze nie spotkasz
w chacie ich kości stygną
jak nie jednego bogatetego
w zimnej willi w:):)
leopard 2 8 lat temu
dobranoc |

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie