Przejdź do treści

Samotność... ?

Tęsknota
Pośród rozdartej chaotycznym wiatrem puszczy mija kolejna doba kłamstwem napisanej prawdy Budzący powolnie rozwijający się kwiat zapala nadzieje przed wchodem słońca Znika cisza zatopiona w obręczach nocy budzi się płacz każdej istoty Myśli znów będą rozdmuchane ktoś je podchwyci niezrozumiale Dla braku wyboru własnego ktoś zaśnie duszą na całego Umrze, w swoje obłudnej nadziei dziecinnego snu przyszłości Zapłacze za nim zdąży odejść trzymając kartę swojego rozdania Patrząc na siebie zapragnie spasować do końca na cudzy dotyka cienia czekając Ostatnia myśl z myślą się pytają Kto pyta się pytając Chcąc poczuć ogień z wodą zmieszany dwa dalekie bieguny połączając Ostatnie marzenia na zmoczonej tęczy promień słońca powoli spała kończy się wszystko, co zmieścić pustka w głębi nie umiała...
74 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
aleś depresyjnie pojechał :))))))))
Tomasz Gluza 14 lat temu
Taki miałem wtedy nastrój :-)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie