Przejdź do treści

44 godzina

Powiedzmy, że żyję bez marzeń Powiedzmy, że bez jakichkolwiek ambicji. Że popycham dziś ten wózek bez różnicy wyraźnej wieczór czy poranek. Dodam jeszcze, że wkurwiają mnie niezmiernie buddyści w krawatach, pindy w cekinach, program pierwszy telewizji polskiej. Dzień, w którym kupię komplet noży kuchennych jest bliski. Nastanie porządek. Dziś jednak zwyczajnie leżę w pościeli topnieję, kurczę się. Niektórzy podobno robią to w kościołach. Mi jednak potrzeba tego gnoju. A to co piszę to nie jest konieczność. To jest luksus. Dodajmy jeszcze, że wracasz za tydzień.
123 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
zarąbiste wiersze piszesz
artpla 14 lat temu
i to jest luksus - pozdrawiam :)
janko_muzykant 14 lat temu
zrobiłbym z Tobą jakiś browar...
J
Jarek69 14 lat temu
I mnie nie omijają takie dni...W desperacji piłem luksusową, dziś pisuję i to jest luksus.Smacznie... jest git.
JKZ007 14 lat temu
Twoje zdrowie znam to uczucie:)
B
beti 14 lat temu
Uwielbiam twoje pisanie. Czasem delikatne a czasem rzucanie mięsem tak jak tu.
Trzypozycje 14 lat temu
Dziękuję, kłaniam się
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie