Przejdź do treści

Życie

Było nas trzech, w każdym z nas inna krew. George był specjalistą od karate, Paul obsługiwał patyk, a Jean- Pierre dobrze klął. To miał być pogrom. Niestety Żydów w okolicy nie było. To znaczy był jeden, co mieszkał pod szóstką, ale niestety fizycznie górował nad każdym z nas, a potrzebowaliśmy ofiary łatwej. Najlepiej jakiegoś dziecka żydowskiego, gąsienicy ledwo. Niestety gąsienic też nie było nigdzie. Umyśliliśmy, że zamiast tego załatwimy jakiegoś przyjaciela Żydów i tutaj gama dostępnych możliwości rozwinęła się niczym kurwi wachlarz. Najbardziej podpadł nam Patrick, który miał dużo zabawek, bo jego ojciec był na delegacji. Takiej już na zawsze.
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
wielki plusior
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie