Przejdź do treści

Ostatni list .... ..

Egzystencjalne
Jak osierocone ptaki zerwane myśli w połowie słowa mknę znów do góry obojętnie wtapiam się w lód tam gdzie umieram .. chłód oswaja ból.. Jesteś obok lecz niczym gruba szyba nie słyszysz nawet bicia mojego serca.. Podobno kiedyś kochałaś to małe dzieciątko dłoń otulona dłonią jak ciepły koc i nieparzący płomień.. Lecz tak nagle znikłaś.. Lustro Twoich oczu przenika moje słabe ciało jak niedopasowany kształt uleciała dawno miłość... ... . przepraszam.. .... Nie umiem być idealna .......... Mamo... (....) ..... ....
115 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Smutny. ....
Ładny
H
hennnry 11 lat temu
Super....

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie