Przejdź do treści
jesiennym tramwajem pędzą ludzie upchnięci w wieczorne niezgrabne szablony tłum wyznawców własnych myśli podziwia świecące w stukocie neony niespiesznym krokiem, ale stanowczo na zewnątrz szybują ruchome obrazy szczerbate budynki, drzewa bez liści szare szkice ulicznych malarzy tłum rzuca przelotne spojrzenia patrzą na okna wtopione w ciemność budząc kaskadę natrętnych myśli że każde okno to cudza codzienność tłum obojętnie spotyka się wzrokiem myśląc o lepszym lub innym wagonie w którym na pewno stukot kołysze tłum wyznawców własnych urojeń
95 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 4 lata temu
Dobry!
T
Tanatos 4 lata temu
Bardzo Cie tutaj mało-a szkoda, bo twoje utwory mają głęboko ukrytą treść!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie