Przejdź do treści

Samotność

Egzystencjalne
W kondensacji uczuć, dziś czasów przetrwać. W bezstronnej obojętności słowa ludzkiego, Które rani jak nic, nic co ludzkie. Lekkim zaledwie Zefirkiem dotrze, Lecz burze rozpęta w niesfornej główce. A wy ludzie krzyczcie, gdy ciszą was wołam W natłoku codziennych obowiązków wciąż szukam. Nie znajdę, nikt nie słucha... Oni pragną, jak istoty zwykłe, Poczuć coś na miano szczęścia. Chociażby kolebkę życia, Wziąć, i trzymać. Lecz to im nie dane, cierpią. Jak dzieci psami poszczute. Nawet nie widziały, że taka psinka, może zranić. Że przez nią zaufanie można stracić. I już nigdy siebie nie poskładać, być pustym, Jak ten Piłat dumny...Próżny.
80 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 11 lat temu
Próżny:L jakiś
V
Voo27 11 lat temu
Skoro się wypowiadasz to rozumiesz, więc o co w tym wierszu chodzi?:)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie