Przejdź do treści

Erekcjato o szwach

Erekcjato o szwach Był. Cały dzień na dworzu. I latał z dzieciakami. Wymijając się blokami. Jedna ściana , druga. A ta trzecia chuka. Kolorowe są ale starość czuć i tą stęchliznę przy śmietniku. Nawet szczur przejdzie krawężnikiem , ominie błoto z trawą mieszane I chodnik taki krzywy, pasował do jej stalowej miny chodź wiadomo że droga nie tędy, gderają grzędy. Nagle ymc, ymc plama krwi A w policzku luka lśni. Brzydzi mnie ta rana. I ten chodnik blady Jadę na szpital Inaczej nie da rady. Taka smukła. ... No i srebrna.... Bardzo szybka..... I leciutka .... Gdyby nie ta cholerna końcówka. Co eksplodowała i na szycie mnie skazała. Piękna ..... Hulajnoga mała.!
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
młodość musi się wyszumieć, jeszcze w skorupce; by na starość jej na beton nie strącić ;p
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie