Przejdź do treści

RUINY MEGO ŻYCIA

Egzystencjalne
Okładka: RUINY MEGO ŻYCIA
Z marzeń, planów nic nie wyszło Determinizm je pogrzebał Ludzie naiwnie uwierzyli Że są wybrańcami nieba. Muszą znaleźć swą ofiarę Żeby móc ją męczyć i dręczyć Żeby patrzeć z pogardą I żeby poczuć się lepiej. Zniechęcony do ludzi Wzniosłem sobie wieżę Otoczę ją fosą Wilcze doły najeżę. Niech sobie nie myślą Żem wypadł sroce spod tyłu Rozumiem Niemena Miał facet łeb na karku.
83 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

merlin39 1 miesiąc temu
Pozdrawiam serdecznie. coś co rozumiem
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie